Szydełko tunezyjskie – połączenie drutów i szydełka

Znasz to uczucie, gdy stoisz przed półką pełną kolorowych motków i czujesz wewnętrzne rozdarcie? W jednej ręce trzymasz druty, myśląc o gładkiej, elastycznej dzianinie idealnej na sweter. W drugiej – szydełko, które kusi szybkością i możliwością tworzenia fantazyjnych kształtów. Kochasz fakturę dzianiny, ale proces nabierania oczek na druty bywa nużący. Uwielbiasz tempo szydełkowania, ale czasem brakuje ci tej zwartej, tkanej struktury, którą dają druty. To frustrujące, prawda? Jakbyś musiała wybierać między dwiema wielkimi miłościami, a każda decyzja pozostawiała niedosyt.

Reklama

Pomyśl tylko o tych wszystkich niedokończonych projektach. Szalik na drutach, który porzuciłaś po dziesiątym rzędzie, bo tempo było zbyt wolne. Amigurumi, które straciło swój urok, gdy okazało się, że nie uzyskasz z niego faktury idealnej na ciepły koc. To nie Twoja wina. Po prostu szukałaś czegoś, co połączy precyzję i strukturę drutów z wolnością i dynamiką szydełka. A co, jeśli powiem Ci, że takie rozwiązanie istnieje i jest na wyciągnięcie ręki? Wyobraź sobie technikę, która czerpie to, co najlepsze z obu światów, tworząc gęste, piękne i absolutnie unikalne sploty.

Tym magicznym pomostem jest właśnie szydełko tunezyjskie. To nie jest kompromis – to zupełnie nowa jakość, która pozwoli Ci spojrzeć na włóczkę ze świeżej perspektywy. Dzięki niemu stworzysz dzianiny o wyglądzie tkaniny, zrealizujesz projekty, które do tej pory wydawały się niemożliwe i na nowo zakochasz się w rękodziele. Koniec z wybieraniem. Czas na łączenie, odkrywanie i tworzenie bez ograniczeń.

Obejrzyj wideo

Szydełko czy druty? Odkryj magię tunezyjskiego splotu.

Szydełko tunezyjskie, często nazywane też ściegiem afgańskim, to technika hybrydowa. Używasz w niej narzędzia, które wygląda jak długie szydełko, ale pracujesz na nim podobnie jak na drutach – zbierając w jednym rzędzie wszystkie oczka na jego trzonku. Każdy rząd składa się z dwóch etapów: nabierania oczek (forward pass), kiedy to przesuwasz się od prawej do lewej, zbierając pętelki, oraz zamykania oczek (return pass), gdy wracasz od lewej do prawej, przerabiając zebrane wcześniej pętelki. To właśnie ta dwuetapowa natura odróżnia je od wszystkiego, co znałaś do tej pory.

Efektem jest dzianina, która nie jest ani typowo szydełkowa, ani typowo drutowa. Jest gęstsza, mniej rozciągliwa i ma piękną, często przypominającą tkaninę lub kratkę, strukturę. Podstawowy ścieg, czyli ścieg prosty tunezyjski (Tunisian Simple Stitch – TSS), tworzy charakterystyczną siateczkę pionowych i poziomych nitek. To idealna baza do dalszych eksperymentów, bo świat splotów tunezyjskich jest niezwykle bogaty – od ściegów imitujących te z drutów (jak Tunisian Knit Stitch), po ażurowe i fantazyjne wzory.

Pomyśl o tym jak o malowaniu. Klasyczne szydełko to tworzenie obrazu punkt po punkcie. Druty to rysowanie równych linii. Szydełko tunezyjskie to technika, w której najpierw szkicujesz cały rząd, a potem wypełniasz go kolorem w drodze powrotnej. Daje to niesamowitą kontrolę nad napięciem nici i ostatecznym wyglądem pracy, a także otwiera drzwi do fascynujących technik pracy z kolorem, jak intarsja tunezyjska, która w tej technice wychodzi wyjątkowo czysto i efektownie.

Reklama

Czego potrzebujesz na start? Poznaj wyjątkowe szydełko z żyłką.

Podstawowe narzędzie to oczywiście szydełko tunezyjskie. Różni się ono od klasycznego przede wszystkim długością. Ponieważ musisz na nim zmieścić wszystkie oczka z jednego rzędu, musi być odpowiednio długie. Na początek świetnie sprawdzą się proste, długie szydełka afgańskie, przypominające trochę drut z haczykiem na końcu. Są idealne do mniejszych projektów, jak szaliki czy podkładki.

Jednak prawdziwą rewolucją i narzędziem, które otworzy przed Tobą drzwi do większych projektów (koców, swetrów, poncz), jest szydełko z żyłką. Działa ono na tej samej zasadzie co druty z żyłką – haczyk połączony jest z elastyczną żyłką, na której „parkujesz” nabrane oczka. Dzięki temu ciężar robótki rozkłada się równomiernie, nie obciążając nadgarstka, a Ty możesz tworzyć projekty o niemal nieograniczonej szerokości. Wybierając pierwsze szydełko, postaw na popularny rozmiar, np. 5.0 mm lub 6.0 mm, który będzie pasował do większości włóczek typu DK lub Aran.

Jeśli chodzi o włóczkę, na początek wybierz coś gładkiego i w jasnym kolorze. Dlaczego? Na takiej włóczce (np. bawełna merceryzowana, gładka wełna merino) będziesz doskonale widziała strukturę oczek, co ułatwi Ci naukę. Unikaj włóczek puszystych (moher), z fakturą (boucle) czy bardzo ciemnych, bo zgubienie na nich oczka to gwarantowana frustracja. Pamiętaj też o podstawowych akcesoriach: ostrych nożyczkach, miarce krawieckiej i kilku markerach do oznaczania oczek.

Jak zacząć swoją przygodę z szydełkiem tunezyjskim?

Pierwsze kroki mogą wydawać się nieco inne, ale zaufaj mi – po kilku rzędach poczujesz ten rytm. Zaczynasz od wykonania klasycznego łańcuszka początkowego, dokładnie tak, jak w tradycyjnym szydełkowaniu. Jego długość będzie odpowiadać liczbie oczek w Twoim projekcie. To jest Twoja baza, fundament, na którym zbudujesz całą pracę.

Teraz czas na magię, czyli pierwszy rząd. Składa się on z dwóch części. Pierwsza to nabieranie oczek (forward pass). Wkłuj szydełko w drugie oczko łańcuszka od haczyka, nawiń włóczkę i przeciągnij pętelkę. Tę pętelkę zostaw na szydełku. Powtarzaj ten ruch w każdym kolejnym oczku łańcuszka, aż na Twoim szydełku znajdzie się tyle pętelek, ile oczek liczył łańcuszek. Gratulacje, właśnie ukończyłaś pierwszą część rzędu!

Druga część to zamykanie oczek (return pass). Teraz będziesz pracować w przeciwnym kierunku, nie odwracając robótki. Nawiń włóczkę i przeciągnij ją tylko przez pierwszą pętelkę na szydełku. To tworzy krawędź. Następnie nawiń włóczkę i przeciągaj ją przez dwie kolejne pętelki. Powtarzaj ten ruch – nawijasz i przeciągasz przez dwie pętelki – aż na szydełku zostanie Ci tylko jedna pętelka. To koniec Twojego pierwszego, pełnego rzędu tunezyjskiego. Zobaczysz, jakie to satysfakcjonujące!

Dlaczego pokochasz tunezyjskie sploty i co z nich wyczarujesz?

Zakochasz się w tej technice z kilku powodów. Po pierwsze, ze względu na wyjątkową teksturę. Dzianina tunezyjska jest zwarta, gruba i pięknie trzyma formę. Jest idealna na projekty, które mają być solidne i ciepłe: koce, narzuty, poduszki, dywaniki, a nawet torby. Dzięki swojej gęstości, jest też mniej „dziurawa” niż klasyczne szydełko, co sprawia, że świetnie nadaje się na zimowe szaliki, czapki czy kominy, które naprawdę chronią przed wiatrem.

Po drugie, to niesamowicie medytacyjne zajęcie. Rytmiczne, powtarzalne ruchy nabierania i zamykania oczek wprowadzają w stan głębokiego relaksu. To rodzaj aktywnej medytacji, która pozwala wyciszyć gonitwę myśli i skupić się na tu i teraz. Obserwowanie, jak pod Twoimi palcami powstaje piękna, regularna tkanina, daje ogromną satysfakcję i poczucie sprawczości, co bezpośrednio wpływa na obniżenie poziomu stresu.

Z szydełka tunezyjskiego wyczarujesz niemal wszystko. Zacznij od prostych form: podkładek pod kubek, myjek do twarzy czy szalików, by opanować podstawowy ścieg. Później możesz przejść do większych projektów, jak poszewki na poduszki w geometryczne wzory (dzięki technikom kolorystycznym), ciepłe koce czy otulające poncza. Zaawansowane dziewiarki tworzą nawet dopasowane ubrania, takie jak swetry czy kardigany, wykorzystując bardziej elastyczne ściegi tunezyjskie, które pięknie naśladują druty.

Twoje pierwsze projekty. Kilka ciepłych rad na dobry początek.

Na start wybierz coś małego i prostego. Idealna będzie myjka do twarzy lub podkładka pod kubek. Dlaczego? Bo zrobisz ją szybko, zobaczysz natychmiastowy efekt i przećwiczysz podstawowe ruchy bez presji wielkiego projektu. To najlepszy sposób, by nabrać pewności siebie i zrozumieć, jak „zachowuje się” dzianina tunezyjska. Użyj bawełnianej włóczki – jest stabilna i świetnie pokaże strukturę ściegu.

Jedną z cech charakterystycznych, zwłaszcza dla ściegu prostego, jest naturalna tendencja do zwijania się robótki. Nie przejmuj się, to zupełnie normalne! Jest na to kilka sposobów. Po pierwsze, użyj szydełka o rozmiar lub dwa większego niż sugeruje etykieta włóczki. Luźniejsza praca mniej się zwija. Po drugie, po zakończeniu pracy możesz ją zablokować, czyli zmoczyć i rozpiąć na płasko do wyschnięcia. Po trzecie, możesz po prostu dodać na końcu ramkę z klasycznych półsłupków, która „wyprostuje” krawędzie.

Najważniejsza rada: bądź dla siebie cierpliwa i baw się procesem. Twoje pierwsze rzędy mogą być nierówne i to jest w porządku. Skup się na utrzymaniu luźnego napięcia nici, zwłaszcza podczas nabierania oczek. Zbyt ciasne pętelki utrudnią Ci później pracę. Poniżej znajdziesz małą ściągawkę z najczęstszymi problemami na starcie.

ProblemDlaczego tak się dzieje?Jak temu zaradzić?
Robótka zwija się w rulonTo naturalna cecha ściegu TSSUżyj większego szydełka, zablokuj pracę
Krawędzie są nierówneGubienie lub dodawanie oczek na brzegachZawsze licz oczka, użyj markerów
Praca jest bardzo sztywnaZbyt ciasne naprężenie niciPracuj luźniej, zwłaszcza przy nabieraniu
Reklama

Podobne posty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Reklama

Ostatnie artykuły

Reklama