Jak zachęcić dziecko do czytania?

Jak zachęcić dziecko do czytania?

Zmora przedszkolaków, uczniów i rodziców – czytanie. Sama wzmianka o nim wywołuje czasem u dzieci płacz i bunt. Rodzice załamują ręce przy każdej nieudanej próbie przekonania malca, że to nie takie straszne, jak to malują. Nauczyciele chwytają się wszelkich metod, by nauczyć dzieciaki czegoś, co sprawia im aż taką trudność. A wszyscy powoli tracą nadzieję.

Jeśli nie czytasz dziecku na głos, polegniesz z kretesem

Zaobserwowano, że dzieci, które w ogóle lubią czyta im się bajki, mają większą motywację, by próbować czytać samemu – w końcu są ciekawe, jak potoczyły się losy znanych im bohaterów. Na ogół też szybciej przechodzą fazę „cierpień” i wchodzą w fazę czerpania przyjemności z lektury. A winne temu wszystkiego jest zaszczepianie właściwych wzorców od małego. Dziecko musi nauczyć się, że czytanie jest dobre, rozwija, ale nie jest tylko przykrym obowiązkiem. Hej, przecież czytanie może być frajdą!

Zacznij od krótkich bajek i wierszy

Czytanie najlepiej zacząć już w trakcie ciąży. I mówię tu całkiem serio. Tak jak zaleca się mówienie do malca w ciąży, tak również zaleca się czytanie. Krótkich bajek, fraz, wierszyków. I tak od małego, stopniowo zwiększając długość lektur i wybierając książeczki wymagające od małego czytelnika coraz więcej i więcej. Jeśli zaczniemy czytać mu tu Mickiewicza, to zniechęcimy dzieciaka na amen.

Najlepszy do tych celów będzie oczywiście Tuwim, Brzechwa czy np. Konopnicka. Ich wiersze, nawet te dłuższe, są proste, zabawne i przede wszystkim – interesujące. A to właśnie o to chodzi w tej pierwszej fazie zapoznawania dzieci z czytaniem – o to, by je zainteresować książkami samymi w sobie.

Bierzemy książkę do ręki i czytamy na głos

Gdy już dziecko jest zainteresowane czytaniem, najważniejsze, to nie zniszczyć jego zapału zbyt ostrym tempem nauki. Czytanie to jedna z najtrudniejszych umiejętności, jakie nabywa człowiek, nie jest to ani trochę umiejętność, z którą się rodzimy i tylko wystarczy ją odkryć – mózg nie został do tego przygotowany. Ważne, by dziecko było chwalone za każdy, nawet najmniejszy postęp. I aż do sukcesu pracowało z rodzicem. Zostawione na pastwę losu, niczego się nie nauczy.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.