Tamara i Artur - tinderowa historia miłości
Miłość

Tamara i Artur – Tinderowa historia miłości

Miłość w XXI wieku opiera się na relacjach tworzonych dzięki internetowi. Z pewnością każdy z nas zna przynajmniej jedną parę, która poznała się za pomocą aplikacji randkowej. Coraz więcej czasu spędzamy w sieci, a mniej wychodzimy do klubów, więc łatwiej spotkać drugą połówkę w wirtualnej rzeczywistości. Relacja Tamary i Artura to najlepszy przykład, że miłość w czasach internetu kwitnie!

Poznali się w dniu jej urodzin!

Tamara akurat świętowała z koleżankami swoje 30-te urodziny. Jednak wspaniały nastrój psuła jej świadomość, że takiej okazji nie dzieli ze swoją drugą połówką. Kiedy swoimi rozmyślaniami podzieliła się ze znajomymi, koleżanki od razu poleciły jej, aby założyła Tindera! Co prawda Tamara była przeciwna szukaniu partnera w sieci, ale po namowach dziewczyn zgodziła się i szybko założyła konto w aplikacji. Przejrzała pobieżnie kilka profili mężczyzn i niektórych przesunęła w prawo, co oznaczało, że jest nimi zainteresowana. Później beztrosko imprezowała z koleżankami. Ku jej zaskoczeniu, kiedy przyszła do domu w aplikacji czekała na nią wiadomość. Tajemniczym nieznajomym był Artur. Zapytał jak Tamarze minął dzień i tak zaczęła się ich rozmowa, która trwała do rana!

Spotkali się już następnego dnia!

Artur nie czekał długo i od razu zaproponował Tamarze randkę. Na pierwsze spotkanie zabrał ją do ogrodu botanicznego! W romantycznej atmosferze, wśród kolorowych, kwitnących kwiatów rozmawiali o swoich zainteresowaniach oraz planach na przyszłość. Okazało się, że mają ze sobą bardzo wiele wspólnego! Oboje marzą o skoku na spadochronie i odwiedzeniu Tajlandii. Tamara twierdzi, że już po pierwszej randce wiedziała, że Artur jest tym mężczyznom, z którym chciałaby spędzić resztę życia. Natomiast Artur zaczął planować wspólne wakacje nad morzem.

Ekspresowy ślub!

Tamara i Artur mają podobne charaktery i oboje są bardzo spontaniczni. W związku z tym ich rodzin nie dziwił fakt, że już po roku znajomości ustalili datę ślubu. Oświadczyny miały miejsce podczas wspólnego wypadu na kajaki ze znajomymi. Artur udał, że plecak Tamary przez przypadek wpadł do wody. Kiedy zezłoszczona dziewczyna próbowała wyciągnąć i osuszyć wszystkie rzeczy znalazła pośród nich czerwone pudełko. Wszyscy z zaangażowaniem obserwowali jej reakcję. Artur zachęcił ją żeby otwarła pudełeczko, a potem zadał jedno z ważniejszych pytań w ich wspólnym życiu. Tamara oczywiście się zgodziła i za kilka tygodni będzie przymierzać wymarzoną suknie ślubną!

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.